Julka98 pisze:
Moje dzieciaki coraz mocniej wiercą mi dziurę w brzuchu o zakup trampoliny do ogrodu. Z jednej strony wiem, że to genialny sposób, żeby odciągnąć je od ekranów i zmusić do ruchu. Z drugiej - jak tylko wchodzę na grupy parentingowe albo rozmawiam ze znajomymi, to słyszę same historie grozy o złamaniach, skręceniach i wizytach na SOR-e.Lekarze też często biją na alarm i odradzają taki zakup. Zaczynam się poważnie zastanawiać, czy te sprzęty faktycznie są aż tak niebezpieczne, czy może diabeł tkwi w szczegółach (np. w sposobie montażu albo braku nadzoru)?Jakie macie doświadczenia? Wasze dzieciaki skaczą bezpiecznie, czy odpuściliście temat dla świętego spokoju? Na co zwracać uwagę przy wyborze, żeby nie zafundować dzieciom kontuzji?
Też miałam te obawy, bo w sieci krąży mnóstwo historii grozy, ale diabeł faktycznie tkwi w szczegółach. Większość wypadków to skutek upadków z wysokości i skakania w kilka osób naraz. Pierwszy problem całkowicie wyeliminowałyśmy, wybierając trampolinę ziemną montowaną na poziomie trawy - nie ma z czego spaść. Kupiliśmy model od
jumpo.pl ze względu na certyfikaty bezpieczeństwa (PN-EN 1176-1) i sprzęt jest super solidny. Drugiego ryzyka (wspólnego skakania) nie uniknie się jednak bez oka rodzica. Dla świętego spokoju warto też zadbać o bezpieczne podłoże wokół (norma PN-EN 1177) i wtedy zabawa jest w pełni bezpieczna.