pisz do zeszytu, czytaj, płacz i pisz. Mi pomogl wciagajacy serial wieczorem-taki, aby nie myslec i bylo coraz lepiej, az jest dobrze i tobie tez bedzie, ale na to potrzebny jest czas. Zeszyt juz dawno wypierdzielilam, ale na poczatku byl moja przyjaciolką-kiedy nie chcialam nikogo widziec i nikt nie mogl mnie pocieszyc. Pisalam zamiast gadac do niego, czy plakac do niego, czy żale kierowac do niego. I jak dasz rade to kontakt znatura i ruch.
Od siebie daję też namiar na dobrego psychologa:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA